Menu Zamknij

Uzdrowienie z krwiaka serca i z krwotoku mózgowego

Szczęść Boże!

Chciałabym z Wami podzielić się świadectwem uzdrowienia Olejkiem Św. Rity- która MA MOC UZDRAWIANIA!!!
Zacznę od początku.Pewnego dnia kuzyn zaczął źle się czuć, męczył go kaszel był osłabiony więc udał się do lekarza rodzinnego. Lekarz uznał że to przeziębienie (grypa) więc przepisał antybiotyk i inne leki. Po tygodniu kolejny antybiotyk i następny i następny – aż coraz słabszy był. Udał się prywatnie do innych lekarzy, prywatne badania i prześwietlenie płuc- woda w płucach, niewydolność serca. To nie była żadna grypa a te antybiotyki osłabił jego serce.
Wyniki były fatalne i Piotr musiał szybko jechać do szpitala.
08.07.2019r udał się z rodzicami do szpitalna, gdzie przeszedł multum badań – od pobrania krwi aż do rezonansu. Wyszło, że Piotrka serce jest obciążone i w 5% jest sprawne. Był podpięty pod różne aparatury. W szpitalu został namaszczony przez kapłana. Z rezonansu wyszło, że na sercu znajduje się krwiak, którego nie mogą usunąć, bo Piotr nie przeżyje tej operacji. Został przetransportowany do kliniki Jana Pawła II w Krakowie, gdzie szereg specjalistycznych lekarzy się nim zajęła. Teściowa przyszła do Cioci i dała jej olejek Św. Rity by smarowała go nim, bo to olejek od spraw beznadziejnych. Zaczęła smarować syna olejkiem i uwierzyła w moc i działanie olejku. Po kolejnych badaniach wyszło, że serce Piotra już jest sprawniejsze w 15%. Nie traciła wiary, że cud się staje. Po kolejnych dniach namaszczania i gorącej modlitwy do Świętej Rity nadszedł czas na kolejny rezonans. Stał się CUD! Lekarze nie mogli uwierzyć. Krwiak znikł i jego serce na dzień dzisiejszy jest sprawniejsze do 40%.
Piotr został wypisany do domu i wpisany na listę oczekujących przeszczepu serca.
22 sierpnia czekają go kolejne badania i pobyt w szpitalu, by ustalić czy kwalifikuje się do operacji kardiowerterem.
Lekarze mówią że to CUD się stał, bo dawali małe szanse życia Piotrowi. Ale w modlitwie i wierze siła. Wiele osób modli się o zdrowie Piotra.

Myśleliśmy, że lipiec to tylko taki pechowy miesiąc. Tu w lipcu kolejna rocznica śmierci mojej Mamy, która odeszła tak nagle. Tu pobyt Piotra w szpitalu i Pobyt Babci Jasi na oddziale neurologii. Babcia Jasia cierpi na nadciśnienie tętnicze. Aż felernego dnia trafiła do szpitala. Diagnoza- krwotok mózgowy. Leżała Babcia „jak kłoda”. Mały Kontakt słowny, opowiadała bezsensowne opowieści różnych sytuacji które nie miały miejsca, majaczyla.
Nie poznawaliśmy naszej Babci. Cierpieliśmy razem z nią, bo nie mogliśmy nic zrobić by jej pomóc. Ból głowy i karku nie do zniesienia, że aż oczy puchły z bólu. Ciocia- Córka Babci a Mama Piotrusia Stasia zaczęła smarować Babcie, bo Babcia uwierzyła w moc olejku. Kark przestał boleć, ból głowy mniejszy-kolejny CUD olejku Św. Rity!!! Krew po kolejnych badaniach się rozpuszczała w głowie. Po dwóch tygodniach spędzonych w szpitalu została wypisana do domu. Za parę dni zacznie rehabilitacje, by wzmocnić siły nóg i rąk.
Gorąco polecam Olejek Św.Rity. Namaszczenie czoła czy miejsc bolących z wiarą w ten olejek uzdowi daną osobę od cierpienia, chorób i zmniejszy inne dolegliwości

ŚWIĘTO RITO, ORĘDOWNICZKO W SYTUACJACH BEZNADZIEJNYCH MÓDL SIĘ ZA NAMI!!!

Pozdrawiam Monika